sobota, 14 listopada 2015

CraftMeg znów w akcji...

Ja, zwana w świecie craftu i scrapbookingu CraftMeg, jestem w „realu” mamą dwóch wspaniałych córeczek. Zawsze uśmiechniętą optymistką z dużym poczuciem humoru. Kolory to moja pasja, jak każdej artystycznej duszy… Często spotkać mnie można na łonie przyrody, z rozwianymi włosami, zawsze poszukującą, ciekawą świata i ludzi, uwielbiającą góry… A co najważniejsze, lubię pomagać innym…

 Jestem z Wami już drugi rok i wiem ,że będę przez kolejne...
W tym roku zdecydowałam się na księgę gości i chociaż robiłam ja pierwszy raz,tworzyłam ją z sercem i mam nadzieję ,że młodej parze również się spodoba.


Chciałam aby księga była wyjątkowa...a więc okładki z beermaty  okleiłam przepięknymi delikatnymi papierami w odcieniach szarości ,różu i bieli. 


Następnie układałam kwiaty i jak zwykle nie mogłam sie zdecydować jak najlepiej je ułożyć.

Na koniec przycięłam i ostemplowałam kartki

 i połączyłam w całość spinając sprężyną



Tak powstała moja księga gości...

piątek, 13 listopada 2015

Killashandry unikalny kalendarz...

Znacie mnie już dobrze... To już trzeci raz, kiedy prowadzę (przy współudziale innych dobrych duszyczek) akcję Scrapu-Skrap-Dla-WOŚP...
Co roku zadziwia mnie ilość bezinteresownych serc, które w akcji tej chcą wziąć udział... jako tworzący, lub będąc sklepem z przydasiami, wspomagają nas wszystkie w dobroczynności, dokładając swoją cegiełkę  - czyli rabaty - abyśmy mogły więcej zrobić :)
Ja sama działam od dłuższego czasu... wspomagając również inne akcje na rzecz WOŚP...
Zaś jeśli chodzi o mnie... Ogarniam co nie-do-ogarnięcia, panuję nad chaosem, przedkładam pracę twórczą nad sprzątanie ;) cóż... jak każda artystyczna dusza...
Moim warsztatem jest kanapa, podłoga... z rzadka biurko... przydasie, papiery, maszynki, maski, media... to można znaleźć wszędzie... w sypialni, w pokoju, kuchni, a nawet w łazience... na warsztacie często goszczą u mnie projekty nietypowe... czasem karkołomne ;) uwielbiam kombinować, jak coś zrobić... wciąż uczę się nowych technik... niedawno wsiąkłam w robienie kwiatów z papieru czerpanego... jeden z nich znalazł się na moim kalendarzu...
to co? gotowi? no to GRAMY!

Ja wiem, że inne uczestniczki mnie wyklną... jednak już po rozesłaniu tekturek wpadłam na pewien pomysł... szkoda, że nie wcześniej... ale cóż... w ten sposób mój kalendarz będzie się wyróżniał...

Jak to ja... zaczęłam od projektowania wkładu - no bo przecież nie mogę mieć gotowego... ja???? gotowy??? a nigdy w życiu! Tak właśnie się zaczęła moja praca nad kalendarzem...


Jak widać, serduszka znajdują się na kartach kalendarza, przez co jest on absolutnie unikalny.
Potem się zaczęło... zostały wycięte okładki, przekładki... wydrukowany wkład kalendarzowy, wkład notesowy, oraz wkład adresowy... (hihihi trochę tych wkładów jest)


potem nastał czas na wybór papierów... a, że od dosyć dawna przymierzałam się do dwóch kolekcji z dwóch różnych źródeł... cóż... to je właśnie wybrałam... kolekcja Turquoise by Mrude, oraz Piękny Umysł by sasilla - papiery polskie aż do ostatniego bezdrzewnego włókienka i ostatniej kropli tuszu drukarskiego... cudne połączenie turkusu i brązu...


cóż, nie wszystko, co wybrałam zostało użyte... ale nie czarujmy się... proces twórczy taki już jest ;)... coś się planuje, potem plany się zmienia... i tak to leci... 
Następnie przyszła kolej na dodatki...




wśród nich znalazł się jeden z kwiatów, które zrobiłam jeszcze na warsztatach z Ewą, dołączył do niego kaboszon szklany ze stylizowanym zegarem oraz kryształki akrylowe...plan powolutku się wykluwał... początkowo nieśmiało... ale wkrótce wszystko się w mojej głowie rozjaśniało... szczególnie, jak już zapadła decyzja użycia wykrojników fish-tale banners (zdjęcie powyżej), tak właśnie powstał niemal-biżuteryjny zegar na paskach wyciętych wspomnianymi wyżej wykrojnikami paskach, które mnie się trochę kojarzą z wieżą zegarową... szczególnie w tym układzie...


nie zabrakło też mikro-mediowania w postaci potuszowania serduszka na odpowiednie kolory (turkus i brąz), pokrycie go w newralgicznych miejscach opalizującym na zielono brokatem i zalanie tego glossy medium, aby uwiecznić błysk...


potem zbindowałam całość moim ukochanym cinchem :)


potrzebna do tego była naprawdę potężna sprężyna... której - jak się okazało nie miałam... ale poratowała mnie Paulana. Sprężynę zamknęłam moim "firmowym" wiązaniem zakończonym kokardą.


Podsumowując: w kalendarzu jest zakładka na wstążeczce, którą można zaznaczyć aktualną datę, jest sekcja kalendarza, notesu, adresownika oraz sekcja z kieszonkami na karteczki z notatkami, czy wizytówki...
całość okraszona jest - JEDYNĄ W SWOIM RODZAJU - tekturką naszego akcjowego serca.
Drugiej takiej nie ma i nie będzie!


Sie-ma i do zobaczenia na licytacji....

czwartek, 12 listopada 2015

Kalendarz od Reni...

 Od roku zajmuję się scrapbookingiem i mixed mediami. Scrapbooking poznałam poprzez piękne prace Elizy Klimek (elizajagoda). A mixed mediami zaznajomiłam się na warsztatach Cynki w Krakowie. Stąd do dziś, rozwijam swoje zainteresowania w tych kierunkach. Dołączyłam do grupy Skrapuję z sercem dla WOŚP z chęci poznania czegoś nowego oraz dawaniem dla innych od serca. O tej grupie dowiedziałam się dzięki, Marcie Panako. Zdecydowałam, dzięki Jej ogłoszeniu, wziąć udział.

 Moja praca to kalendarz na rok 2016 z embossingowanymi na biało serduszkami na czerwonym mediowanym tle, zastosowaną maską gwiazdkami oraz wzorem koronkowym zainspirowanymi warsztatami mixed mediami Cynki w tamtym roku. Zestaw kolorystyczny kalendarza pasuje mi do naklejek z sercami jakie otrzymują darczyńcy, kiedy składają pieniądze na szczytne cele.

Zawsze bardzo trudno mi przygotować opis procesu pracy: Więcej prac robię na podłodze, ze względu na to, że bardzo lubię przestrzenne miejsca do pracy. 
przygotowane składniki do mixed media i nie tylko. 

najpierw wymediowałam okładki gessem na biało i gel medium.

Potem pododawałam papiery i koronki aby uzyskać ciekawą fakturę okładki. 

Zamalowałam akrylem czerwonym i spryskiwałam mgiełkami, aby nadać miłej w dotyku faktury i fantastycznych odcieni kolorów ciepłych. Do tego również wykorzystałam pastę strukturalną do szablonu z gwiazdkami 


Po wysuszeniu przez nagrzewnicę okładki. Rozpoczęłam przygotowanie tekturek przysłanymi przez organizatorkę tej akcji Killashandrę do klejenia, ale najpierw wcześniej musiałam je embossingować pudrem białym 

i sklejałam magikiem na okładce

 Jeszcze zabezpieczyłam brzegi okładek narożnikiem kupionym w sklepie RetroKraftShop 


Niestety nie miałam bindownicy. Zbindowałam okładki i wkłady kalendarza kupione od Białych Kruczków u koleżanki.
W efekcie powstał ten oto kalendarz, w którym znajduje się specjalna strona z podziękowaniem dla darczyńcy, który/a go wylicytuje.




Pozdrawiam Serdecznie Renata Rosiek

środa, 11 listopada 2015

Skrzynka od Lidki

Ja Lidka, ja Lidka... mam 28 lat, już w dzieciństwie interesowały mnie wszelkie 'prace ręczne' ;) Lubię tworzyć nowe rzeczy, w nowych technikach. Jestem samoukiem w tych sprawach, a wiedzę często czerpię z internetu :) Przez 'chwilę' miałam nawet epizod z prowadzeniem własnej działalności gospodarczej ... :) Dziś pracuję w nieco innym zawodzie choć wymagającym precyzji, ale rękodzieło pozostaje moją pasją :) A największą dla mnie nagrodą jest zadowolenie, niejednokrotnie wzruszenie osoby obdarowanej moją pracą :)

Jak trafiłam do grupy scrapujących dla WOŚP?

Mimo, iż moja praca nie jest już związana z rękodziełem, to cały czas śledzę scrapowe sklepy, blogi, nowinki..Zadziałała tutaj chyba 'facebookowa poczta pantoflowa' i w którymś momencie pojawił mi się udostępniony na jednej z grup fb post - pomyślałam - dlaczego nie? No i oto jestem :)

Dla akcji wykonałam skrzyneczkę, jednak proces jej produkcji pozostanie moim słodkim sekretem... trochę jak magik... nie ujawnię swojej tajemnicy...


wtorek, 10 listopada 2015

GIO scrapuje z WOŚP

Mam na imię Joanna, w świecie skrapkowym występuje jako Gio.  Bardzo polubiłam scrapbooking, ale nie mam na niego tyle czasu, ile bym chciała. Nie mniej zawsze znajdę chwilkę (nawet dłuższa) na to, by dla kogoś zrobić np. karteczkę i by wywołała ona uśmiech radości na twarzy.
Staram się w życiu pomagać  innym. Na różne sposoby. Kto mnie zna ten wie J  Co roku  biorę też  udział  w akcji WOŚP, ale po raz pierwszy  w akcji Skrapuję z Sercem dla WOŚP.  
Przygotowałam notes w kolorystyce jasno różowej z serduszkami, również  taki wzór mają kartki w środku J  Wyobraźcie sobie, że jest to w ogóle mój pierwszy notes. Tak, tak J Zapisałam się do projektu odczytując wiadomość  na  FB od Marty. Było już na tyle późno, że zostały praktycznie same notesy . Podjęłam wyzwanie. Pozostało wybrać kolorystykę,  dodatki itp. Nie było to takie proste, bo nie znam osoby, która go dostanie a swoje prace staram się robić trafiając w gust.  Ale, że dużo przebywam wśród dzieci, zrobiłam notes w kolorach ulubionych przez dziewczynki J
Nie od razu wiedziałam jakie użyje papierki i dodatki. Nie chciałam też przesadzić z dodatkami. Wolałam, by wyszedł bardziej delikatny w formie.


Wybór materiałów 

i pierwsze przymiarki

Notes gotowy


I z bliska widać  mieniące się perełki

A tutaj jeszcze środek i  okładka z tyłu







sobota, 7 listopada 2015

Zbieracz przepisów prosto od Kasika!

Witajcie...
Tak naprawdę to do dzisiaj zastanawiam się jak trafiłam do grupy dziewczyn skrapujących dla WOŚP... Pamiętam jedynie, że odbyło się to za pośrednictwem Facebooka. Musiałam zobaczyć jakiegoś posta, który mnie natchnął i wpadłam jak śliwka w kompot :)
Od tamtej chwili nie myślałam o niczym innym...Nadszedł czas wyborów...Co zrobię??? Chwila konsternacji... Mam !!! Zrobię Przepiśnik....Ale nie taki typowy, wymyśliłam sobie, że to musi być coś innego, coś w moim stylu.
OK. Pomysł mam. Jakiś tam zarys pracy w głowie też świta... czas dobrać materiały...No i mam :) 

Fajne papiery, grafiki do wydruku. Teraz to wszystko razem poskładać do kupy i będzie git :) 

Kilka cennych i niezapomnianych chwil spędzonych w pracowni zaowocowały powstaniem tego oto "zbieracza przepisów" :)

Mam nadzieję, że jego nowy właściciel będzie równie dobrze bawił się zapisując swoje ulubione przepisy, jak ja bawiłam się tworząc go :)
Kasik

piątek, 6 listopada 2015

Scrapina prezentuje...

Witam! 
Mam na imię Paulina w strefie blogowej istnieję pod nickiem scraPina. Ze scrapbookingiem spotkałam się przez przypadek w marcu 2013 roku i była to miłość od pierwszego wejrzenia :) Staram się o nią dbać, rozwijać i poświęcam je każdą wolną chwilę. Najczęściej tworzę kartki i albumy, ale uwielbiam próbować nowych form, technik, stylów. 

Jestem energetyczną i zakręconą młodą, żoną, która w rękodziele odnajduje swój azyl i odskocznię od codziennych problemów. Uwielbiam tworzyć i prowadzić bloga bo dzięki temu mogę się rozwijać a dodatkowo poznaję mnóstwo fantastycznych osób :)

Informację o akcji "scrapuję z sercem dla WOŚP" znalazłam rok temu na jednym z blogów i z zapisem spóźniłam się 3 dni. Z racji tego, że od zawsze mocno wspierałam Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy, niejednokrotnie byłam wolontariuszką i zbierałam pieniążki, obiecałam sobie, że w tym roku zapiszę się z wyprzedzeniem, no i się udało :) 

W udziale przypadło mi stworzenie przepiśnika. Strasznie spodobały mi się tekturki stworzone specjalnie do tej akcji, przystąpiłam do działania. 


Chciałam aby mój przepiśnik był sielski i w wiejskim stylu, dlatego postanowiłam połączyć deseczkowy papier, koronkę i "naturalne kolory"

 Serce z napisem potuszowała

m i nałożyłam medium do spękań co nadało ciekawy pasujący do całości efekt. 

Miejscami dodałam też perełki w płynie dla podkreślenia falowanego kształtu koronki wyciętej wykrojnikiem.