środa, 18 listopada 2015

Nieśmiała Magda kartkuje dla WOŚP

Mam na imię Magda, w blogowym świecie podpisuję się decoartM. Kartkuję sobie od marca 2014r. Tworzę głównie w nocy jak już cały dom śpi...
O akcji 'scrapujemy z sercem dla wośp' wiedziałam już w zeszłym roku, jednak byłam za bardzo nieśmiała, aby dołączyć do tak utalentowanych osób. Minął rok czas dodał mi odwagi i oto jestem ;). Na pierwszy ogień poszły kartki imieninowe, ponieważ mogłam je wykonać w różnych klimatach. 
Chciałam w tym miejscu podziękować Killi za wsparcie i pomoc merytoryczną podczas przygotowania owych karteczek, jesteś wielka. 

Najpierw wybierałam materiały, przymierzałam, planowałam...
a potem już poszło i tak powstało 5 karteczek imieninowych, które mam nadzieję spodobają się licytującym.



i jeszcze kilka zbliżeń na detale :)



wtorek, 17 listopada 2015

WYRAZISTE PUDEŁKO EUNIKI

Jako że jestem osobą, która bardzo lubi pomagać innym - jak tylko dowiedziałam się o akcji "Skrapowanie z sercem dla WOŚP" (jakoś na Facebooku, trochę przypadkiem) - od razu wiedziałam, że muszę do niej dołączyć. Bardzo się cieszę, że się udało!

Mam natomiast tak, że jak zabiorę się do pracy, to... wena bierze górę nad tym, aby pamiętać fotografować co jakiś czas postępy pracy, wiele razy planowałam, że zawsze będę robiła zdjęcia, ale jak zacznę, to pochłonięta pracą przypominam sobie o fotografowaniu dopiero jak "dzieła' są gotowe,  zatem na początku było mniej więcej tak:"

 


Po czym, po jakimś czasie, kilku pomysłach, godzinach klejenia, wyrównywania, ścierania i lakierowania, przyklejania i zastanawiania się, czy będzie dobrze.... efekt był taki:



Pudełko odważne, wyraziste, z tematem przewodnim czerwonego serducha.
Mam ogromną nadzieję, że pudełko znajdzie właściciela, który je pokocha, a gwarantuję, że ono odwdzięczy się tym samym :-)

Polecam wzięcie udziału w licytacji zarówno tego pudełka, jak i wszystkich pozostałych przepięknych przedmiotów, które powstały z pasji do tworzenia piękna oraz chęci do pomagania innym.

poniedziałek, 16 listopada 2015

Justyny próba sił z przepiśnikiem...

O akcji dowiedziałam się z tego co pamiętam z ogłoszenia na jednej z grup przydasiowych na fb. Stwierdziłam: czemu nie? Wybitną skraperką nie jestem, ale przecież chęci się liczą. Zapisałam się na przepiśnik. Długo zajęło mi zanim zabrałam się do jego zrobienia. Dopiero kiedy któraś z dziewczyn zapytała o termin końcowy uświadomiłam sobie, że jestem w lesie. Następnego dnia zamówiłam upatrzone papiery i inne przydasie. Kiedy przyszły dałam sobie jeszcze wolny weekend i od poniedziałku ruszyłam z misją. 
Myślałam, że będzie mi łatwiej, ale niestety albo pustka w głowie, albo milion koncepcji nie pomagały. 
W końcu wybrałam papiery, ogarnęłam co chcę, żeby było w środku i powstał taki oto mój pierwszy w życiu przepiśnik.




niedziela, 15 listopada 2015

Jadzik i jej przepiśnik

Witam!
Jestem Jadzik i biorę udział w tej akcji po raz pierwszy. W poprzednim roku moja przyjaciółka zrobiła dla Scrapujemy dla WOŚP notes i przepiśnik, od razu spodobała mi się ta akcja i w tym roku już jestem z Wami.
Podjęłam próbę zrobienia notesu takiego jaki sam chciałabym mieć.

Z przodu i z tyłu kieszonki na rożne papierki, z tyłu kalendarz na 2 następne lata i miejsce na ważne daty. Do notesu dołączyłam mini karteczki samoprzylepne, jeśli osobie, która wylicytuje mój notes nie przypadną do gustu może je z łatwością wyciągnąć i włożyć na ich miejsce inne (okładka ma specjalną "kieszonkę"). Do tego 3 wstążeczki na zaznaczenie rzeczy ważnych. Całość zabezpieczona gumką, żeby nic nie wypadło z notesu.







sobota, 14 listopada 2015

CraftMeg znów w akcji...

Ja, zwana w świecie craftu i scrapbookingu CraftMeg, jestem w „realu” mamą dwóch wspaniałych córeczek. Zawsze uśmiechniętą optymistką z dużym poczuciem humoru. Kolory to moja pasja, jak każdej artystycznej duszy… Często spotkać mnie można na łonie przyrody, z rozwianymi włosami, zawsze poszukującą, ciekawą świata i ludzi, uwielbiającą góry… A co najważniejsze, lubię pomagać innym…

 Jestem z Wami już drugi rok i wiem ,że będę przez kolejne...
W tym roku zdecydowałam się na księgę gości i chociaż robiłam ja pierwszy raz,tworzyłam ją z sercem i mam nadzieję ,że młodej parze również się spodoba.


Chciałam aby księga była wyjątkowa...a więc okładki z beermaty  okleiłam przepięknymi delikatnymi papierami w odcieniach szarości ,różu i bieli. 


Następnie układałam kwiaty i jak zwykle nie mogłam sie zdecydować jak najlepiej je ułożyć.

Na koniec przycięłam i ostemplowałam kartki

 i połączyłam w całość spinając sprężyną



Tak powstała moja księga gości...

piątek, 13 listopada 2015

Killashandry unikalny kalendarz...

Znacie mnie już dobrze... To już trzeci raz, kiedy prowadzę (przy współudziale innych dobrych duszyczek) akcję Scrapu-Skrap-Dla-WOŚP...
Co roku zadziwia mnie ilość bezinteresownych serc, które w akcji tej chcą wziąć udział... jako tworzący, lub będąc sklepem z przydasiami, wspomagają nas wszystkie w dobroczynności, dokładając swoją cegiełkę  - czyli rabaty - abyśmy mogły więcej zrobić :)
Ja sama działam od dłuższego czasu... wspomagając również inne akcje na rzecz WOŚP...
Zaś jeśli chodzi o mnie... Ogarniam co nie-do-ogarnięcia, panuję nad chaosem, przedkładam pracę twórczą nad sprzątanie ;) cóż... jak każda artystyczna dusza...
Moim warsztatem jest kanapa, podłoga... z rzadka biurko... przydasie, papiery, maszynki, maski, media... to można znaleźć wszędzie... w sypialni, w pokoju, kuchni, a nawet w łazience... na warsztacie często goszczą u mnie projekty nietypowe... czasem karkołomne ;) uwielbiam kombinować, jak coś zrobić... wciąż uczę się nowych technik... niedawno wsiąkłam w robienie kwiatów z papieru czerpanego... jeden z nich znalazł się na moim kalendarzu...
to co? gotowi? no to GRAMY!

Ja wiem, że inne uczestniczki mnie wyklną... jednak już po rozesłaniu tekturek wpadłam na pewien pomysł... szkoda, że nie wcześniej... ale cóż... w ten sposób mój kalendarz będzie się wyróżniał...

Jak to ja... zaczęłam od projektowania wkładu - no bo przecież nie mogę mieć gotowego... ja???? gotowy??? a nigdy w życiu! Tak właśnie się zaczęła moja praca nad kalendarzem...


Jak widać, serduszka znajdują się na kartach kalendarza, przez co jest on absolutnie unikalny.
Potem się zaczęło... zostały wycięte okładki, przekładki... wydrukowany wkład kalendarzowy, wkład notesowy, oraz wkład adresowy... (hihihi trochę tych wkładów jest)


potem nastał czas na wybór papierów... a, że od dosyć dawna przymierzałam się do dwóch kolekcji z dwóch różnych źródeł... cóż... to je właśnie wybrałam... kolekcja Turquoise by Mrude, oraz Piękny Umysł by sasilla - papiery polskie aż do ostatniego bezdrzewnego włókienka i ostatniej kropli tuszu drukarskiego... cudne połączenie turkusu i brązu...


cóż, nie wszystko, co wybrałam zostało użyte... ale nie czarujmy się... proces twórczy taki już jest ;)... coś się planuje, potem plany się zmienia... i tak to leci... 
Następnie przyszła kolej na dodatki...




wśród nich znalazł się jeden z kwiatów, które zrobiłam jeszcze na warsztatach z Ewą, dołączył do niego kaboszon szklany ze stylizowanym zegarem oraz kryształki akrylowe...plan powolutku się wykluwał... początkowo nieśmiało... ale wkrótce wszystko się w mojej głowie rozjaśniało... szczególnie, jak już zapadła decyzja użycia wykrojników fish-tale banners (zdjęcie powyżej), tak właśnie powstał niemal-biżuteryjny zegar na paskach wyciętych wspomnianymi wyżej wykrojnikami paskach, które mnie się trochę kojarzą z wieżą zegarową... szczególnie w tym układzie...


nie zabrakło też mikro-mediowania w postaci potuszowania serduszka na odpowiednie kolory (turkus i brąz), pokrycie go w newralgicznych miejscach opalizującym na zielono brokatem i zalanie tego glossy medium, aby uwiecznić błysk...


potem zbindowałam całość moim ukochanym cinchem :)


potrzebna do tego była naprawdę potężna sprężyna... której - jak się okazało nie miałam... ale poratowała mnie Paulana. Sprężynę zamknęłam moim "firmowym" wiązaniem zakończonym kokardą.


Podsumowując: w kalendarzu jest zakładka na wstążeczce, którą można zaznaczyć aktualną datę, jest sekcja kalendarza, notesu, adresownika oraz sekcja z kieszonkami na karteczki z notatkami, czy wizytówki...
całość okraszona jest - JEDYNĄ W SWOIM RODZAJU - tekturką naszego akcjowego serca.
Drugiej takiej nie ma i nie będzie!


Sie-ma i do zobaczenia na licytacji....