niedziela, 29 marca 2015

Info od ...

Nie zgadniecie... dostaliśmy maila od Jurka Owsiaka ;) - no może nie od niego osobiście, ale jednak...

Sami zobaczcie... fragmenty:



Witajcie!

W imieniu całej naszej Fundacji Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy z całego serca dziękuję, za udział w naszych finałowych aukcjach WOŚP. Przyniosły one niewiarygodne efekty, czyli konkretne pieniądze, za które będziemy kupowali sprzęt medyczny i prowadzili nasze ogólnopolskie programy medyczne.

W niedzielę (8 marca) w Ornecie rozliczyliśmy cały 23. Finał WOŚP. Było nam niezwykle miło i radośnie na sercu, że dzięki zebranym funduszom będziemy mogli po raz kolejny zrealizować wszystkie nasze orkiestrowe zamierzenia. Planów mamy bardzo, bardzo dużo i dotyczą one zarówno dzieci, jak i ludzi w podeszłym wieku.

Mam nadzieję, że dochodzą do Was wiadomości o naszych codziennych działaniach. To właśnie na wiosnę każdego roku do szpitali w całej Polsce przyjeżdża sprzęt, kupiony dzięki naszemu graniu w poprzednim Finale. Nie ma dnia abyśmy nie otrzymali wiadomości z Polski z lokalnych mediów, że sprzęt wysokiej jakości właśnie zaczyna pracować. Wszystko co robimy jest dobrze zaplanowane a potem realizowane. Jesteśmy także bardzo aktywni kiedy niezwykłe zdarzenia każą podjąć natychmiastowe decyzje o ekstra zakupach bardzo specjalistycznego sprzętu medycznego.

Wszystko to możemy robić dzięki temu, że mamy tak wielu przyjaciół nie tyko w Polsce ale i na całym świecie, którzy wspierają nasze działania!
Dziękuję i mówię do zobaczenia!


nie jest to pełna treść maila, ale ta, która dotyczy 23 finału.
Jestem z Nas wszystkich dumna!
A grać będziemy bankowo w 24 finale !

czwartek, 26 marca 2015

Podliczone, rozliczone... czyli jak nam wspólnie poszło ....

Moi drodzy...
uczestniczki i licytujący....
oto nasze wyniki w liczbach...

organizatorka: 1
adminki: 4
piszący na blogu: 3
uczestniczki: 85
notesy: 70
przepiśniki: 54
aukcje: 125
notesów pracujących po raz drugi: 2
aukcji ponownie wystawionych dla notesów pracujących po raz drugi:1
aukcji anulowanych z powodu braku wpłaty: 2
odbiorów osobistych: 9
wysyłek priorytetowych: 36
wysyłek ekonomicznych: 65
wysyłek zagranicznych: 1
zagubionych przez pocztę: 1 :(

tak, ja wiem, że się jakoś średnio sumuje... hihihi weźcie pod uwagę, że były osoby, które wygrały licytację dla kliku notesów i wtedy wysyłka była łączona - na życzenie kupującego, o ile było to możliwe... ponieważ część notesów została zebrana w Sosnowcu, część w Kielcach a niektóre z różnych powodów nie został przesłane do punktu zbornego wcale - i były wysyłane bezpośrednio przez tworzących...

Wobec ewidentnej winy poczty (niestety była to przesyłka zagraniczna, i na dodatek na życzenie osoby, która wylicytowała notes, zwykła a nie rejestrowana :( ) w każdym razie w gronie adminek postanowiłyśmy, że potraktowana przez pocztę obcesowo osoba, która wylicytowała feralny notes, dostanie od nas inny... taki który się napracował dla Orkiestry... i przez obu wygrywających licytację został przekazany do ponownej licytacji - bo smutno mu było, że został sam...
mamy nadzieję, że notes dobrze się sprawi i będzie cieszył właścicielkę czy właściciela.

no to chyba tyle... nic więcej mi się nie nasuwa...

co?
że ile?
co ile?
ile wspólnie wypracowaliśmy dla Orkiestry?
no w sumie, skoro prosicie, to Wam powiemy :)

tyle zebraliśmy wspólnie - Gratulacje!

w przyszłym roku gramy znowu... mamy już pomysły, jak urozmaicić nasze prace... no bo ileż można notesów i przepiśników robić... już w maju/czerwcu będzie zlot adminek, na którym zdecydujemy co dokładnie będziem robić na następny finał...
ale na razie naszych pomysłów zdradzać nie będziemy... mamy nadzieję podsycić tym Waszą wyobraźnię i apetyt na nasze prace...
Sie-MA!

sobota, 28 lutego 2015

Podliczanie trwa...

Ano właśnie... no bo chyba nie myśleliście, że nie podliczymy... cierpliwie czekałyśmy na wpłaty, a mimo to do dnia dzisiejszego dwa wylicytowane notesy nie zostały opłacone :( (te dwie aukcje zostały przez nas odwołane, a o notesy będzie można powalczyć ponownie w przyszłym roku... cóż różnie się dzieje...) jeden z notesów pracował już dwa razy (pierwszy licytujący przekazał notes do ponownej licytacji, drugi również - serdecznie dziękujemy)...

już niedługo podamy więcej liczb...
no i tę najważniejszą - czyli ile wszyscy razem zdołaliśmy zebrać na cel Orkiestry :)

ale rąbka tajemnicy już wam zdradzę... jest to 6 cyfrowa liczba... (niestety nie setki tysięcy ;)... w liczbie znajduje się przecinek) ale i tak wynik jest zacny :)

już niedługo... już w ten weekend wszystko stanie się jasne.

wytrzymacie jeszcze chwileczkę?
                                                      Chyba nie macie wyjścia :)

a w tak zwanym międzyczasie... nawet nie wiedziałyśmy... a o nas pisali... w różnych miejscach ;)
na przykład TU

wtorek, 13 stycznia 2015

Wywiad z twórcą - Ewa

Wywiad wieczorową porą :-)

Misti: Witam Was dzisiaj z Ewą :-) Opowiedz nam w kilku słowach o sobie...
Ewa: Hm, to jest to, co niezbyt lubię - mówić o sobie. Mam na imię Ewa - jestem matką, żoną i kochanką wszelkich prac ręcznych. Od zawsze to lubiłam. To daje mi dużo spokoju i mnie wycisza. Mam już "nieco" ponad 40 lat, mieszkam w pięknym mieście Poznaniu. Jestem szczęśliwą żoną jak pisałam i matką 4 już dorosłych dzieci. Na co dzień, jak wiele z nas, pracuję. Jestem nauczycielem, który kocha to, co robi, lubi przebywać ze swoimi uczniami :) Zajmuję się również domem, ogródeczkiem (bo jest mały). Pogłębiam swoję wiedzę zawodową, zajmuję się milionem spraw :) Chętnie angażuję się w życie społeczne. A kiedy przychodzi wieczór, czasem nawet już bardzo późny odprężam się, czyli zajmuję się decoupage'em, rysowaniem, uczę się pisać ikony, tworzę biżuterię, no i kocham pergamin i papier. Mam też jeszcze jedną rodzinkę - forumową - dla nich i z nimi tworzę. Wiele technik próbowałam i chętnie do nich wracam, ale niestety na chwilę, a to z braku czasu. Mało systematycznie prowadzę bloga. A podsumować mogę się tak : Niepoprawna optymistka, uwielbiam działanie. Maluje, rysuje, wycinam, szyje, dziergam, gram, ..., gotuję, co tylko mi w duszy gra. A kiedy przychodzi wiosna dochodzi nowa pasja - ziemia, roślinki, jednym słowem praca w ogródku.
Misti: Czyli scrapbooking nie jest jedyny :-) A skąd pomysł na tworzenie z papieru?
Ewa: Jestem trochę niespokojną duszą, poszukującą nowych rozwiązań, sposobów, a to z tej racji, że praca z młodym człowiekiem nie lubi monotonii, a organizując akcję na rzecz Domu Dziecka potrzebne jest szukanie nowych pomysłów, lepszych, skuteczniejszych, no i koleżanki z forum zainspirowały mnie, ale to dopiero mój początek, jeszcze długa droga przede mną.
Misti: Masz już ulubiony styl, formę pracy?
Ewa: Lubię tworzyć kartki, na różne okazje. Przepiśniki i notesy. Tak jak powiedziałam to mój początek i jeszcze sporo muszę się nauczyć.
Misti: Dlaczego postanowiłaś wspomóc Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy?
Ewa: Jak już wspomniałam angażuję się w życie społeczne, Jako nauczyciel zaangażowana jestem również, co roku, w różne akcję, także na rzecz WOŚP. Chciałam jednak właczyć się w nie inaczej, nie jak koordynator, ale uczestnik :) i tak jestem wolontariuszem w projekcie Szlachetnej Paczki i w tej akcji. Tam łączę moją pasję do kontaktu z ludźmi, a tutaj - praca z papierem, tworzenie na rzecz tak
ważną jaką jest pomoc dla tych najbardziej potrzebujacych.
Misti: Skąd wzięłaś inspiracje do WOŚPowych notesów?
Ewa: To zależało od nastroju, a miałam dobry więc są kwiaty, jest czerwony kolor - ciepły, pełen miłości, jest fioletowy, niebieski połączony z czerwienią :) serce z niebem - to wszystko pasuje do zapisków od serca.
Misti: Dziękuję Ci
Ewa: Dziękuję :-)

Oto >blog< Ewy


niedziela, 11 stycznia 2015

wywiad z twórcą - Goga

Jakiś czas temu obiecałam wam, że poznacie Gogę.... cóż dziś wywiad właśnie z nią :)

Killa: Witaj, mam nadzieję, że jesteś gotowa poopowiadać nam troszeczkę o sobie…
Goga: Mam na imię Małgorzata, choć w sieci posługuję się nickiem Goga, który przylgnął do mnie już jakiś czas temu i został stworzony przez mojego starszego brata. Przyjął się na tyle, że używam go także od wielu lat w życiu prywatnym. Mam 23 lata. Scrapuję od 2011 roku, na co dzień mieszkam w Warszawie, gdzie też pracuję.

Killa: Czyli „siedzisz” w scrapie od dobrych 3 lat, jak się nim zainteresowałaś?
Goga: Zainteresowanie scrapbookingiem to wynik przypadku. Któregoś razu przeglądałam allegro i znalazłam dział "scrapbooking". Z ciekawości zaczęłam przeglądać aukcje. Jednak już jako 12 latka uwielbiałam notesy, a miłość do nich zaszczepił we mnie mój najlepszy przyjaciel, Marcin. Gdy odkryłam scrapbooking, bardzo szybko okazało się, że to miłość na całe życie.

Killa: Masz jakiś swój ulubiony styl i formę pracy?
Goga: W scrapbookingu najbardziej lubię wszechstronność, choć zawsze staram się poświęcać na niego każdą wolną chwilę. Uważam, że każdy dzień to nauka, którą trzeba w pełni wykorzystywać i nadal pracuję nad własnym stylem. Uwielbiam odkrywać, próbować. Jeśli miałabym coś wybierać to najbliżej mi do mediowania - kocham te wszystkie preparaty i idąc tym tropem mogę powiedzieć, że uwielbiam tworzyć layouty. Lubię też tagi, kartki, mini albumy i art journal.

Killa: Dla niektórych te nazwy są jak obcy język – przybliżysz nieco ich znaczenie?
Goga: Tak, art journal to artystyczny dziennik, pozwalający na uwolnienie emocji, swobodę i szaleństwo, bez zastanawiania się czy wyjdzie czy nie. To coś absolutnie unikatowego, strony są zawsze jedyne w swoim rodzaju i opowiadają jakąś historię. Layouty to zwykle praca formatu 30x30 (czyli w formacie dużych scrapowych papierów), głównie ze zdjęciem. To świetny sposób na stworzenie obrazu na ścianę lub stworzenie kolażu. Dzięki nim również można opowiadać historię i przy okazji poeksperymentować z kolorowymi mgiełkami, które uwielbiam. Tagi to coś w rodzaju zawieszki, to też świetny dodatek do prezentu dla kogoś bliskiego.

Killa: Dzięki, na pewno teraz już wszyscy będą wiedzieli o co chodzi, jak usłyszą te słowa. Dlaczego postanowiłaś wspomóc Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy?
Goga: Lubię pomagać, więc zdecydowałam się na dołączenie w tym roku do akcji.

Killa: Skąd wzięłaś inspirację do WOŚPowego notesu?
Goga: Zdecydowałam się na podjęcie wyzwania i spróbowania stworzenia pracy w zupełnie nie moich kolorach - delikatnych, pastelowych.

Killa: Sprostanie wyzwaniu poszło ci cudnie (czytelniku – spójrz na zdjęcia poniżej). Dzięki wielkie za poświęcony czas i odpowiedzi.

Goga: Dziękuję.

Jak zwykle nie może zabraknąć zdjęć... a klikjąc na zdjęcie poniżej przeniesiecie się na bloga Gogi, gdzie będziecie mogli zobaczyć więcej jej prac...


piątek, 9 stycznia 2015

Wywiad z twórcą- Iwona

Dzisiaj gościmy Ivy

Misti: Dzień dobry :) na początek powiedz nam coś o sobie...
Ivy: Witam, mam na imię Iwona, ale w scrapowym świecie funkcjonuję jako Ivy ( „Iwi” to zdrobnienie, którym zwraca się do mnie mój mąż, tutaj zapisane trochę inaczej ;)). Z zawodu jestem geografem, a z zamiłowania… totalną bałaganiarą. Kocham podróżować – nieważne gdzie, byleby w dobrym towarzystwie :) Uwielbiam gorącą słodką herbatę, czekoladę, makaron pod każdą właściwie postacią i kulinarne eksperymenty. Lubię próbować nowych rzeczy (nie każdej, bo mam już swoje „dziwactwa”) dlatego zajmowałam się już rysunkiem, haftem krzyżykowym, decoupage i produkcją biżuterii. Jednak dopiero scrapbooking pochłonął mnie na tyle, że pozostaję mu wierna już od paru dobrych lat. Prowadzę też własnego, skromnego bloga, na którym przedstawiam niektóre moje scrapowe prace.
Misti: I jak to się stało, że spośród tylu zainteresowań został właśnie scrapbooking?
Ivy: Pewnie jak w przypadku wielu innych scraperek, moja przygoda zaczęła się od kartek. Pewnego dnia zaczęłam szukać inspiracji w Internecie, zobaczyłam mnóstwo pięknych prac i wsiąkłam na dobre. W końcu postanowiłam założyć swój blog – trochę po to, żeby podzielić się z innymi swoimi pasjami, trochę po to, żeby przełamać moją wrodzoną nieśmiałość. Z czasem odkryłam i inne formy – te mniejsze takie jak ATC czy tagi (które uwielbiam) i te większe, z którymi radzę sobie jeszcze średnio, takie jak layouty. Scrapbooking od samego początku jest dla mnie odskocznią od codzienności, a chwile spędzone przy biurku nad stertą papierów zawsze stanowią najlepszą formę relaksu ;)
Misti: Czyli wolisz małe formy...a styl, ten w którym czujesz się najlepiej?
Ivy: Lubię prace pełne warstw i detali. Uwielbiam przeszycia (wszystkie wykonuję ręcznie, bo z maszyną do szycia jakoś nie potrafię się dogadać ;)), bukiety papierowych kwiatów, wstążki, koronki i dratwę, bez której ostatnio nie potrafię się obyć. Moje prace pełne są delikatnych tuszowań i postrzępionych brzegów. Najbardziej lubię tworzyć kartki, ich też przygotowuję najwięcej, często na zamówienia, dla przyjaciół i rodziny. Moją wielką miłością są tagi, które tworzę dla własnej przyjemności. Ciągle uczę się pracować z większymi formami. Wyzwaniem są wciąż dla mnie scrapy ze zdjęciem. Po cichu powiem, że udział w WOŚPowej akcji był też dla mnie okazją, żeby wykonać swój pierwszy przepiśnik i jeden z pierwszych notesów… mam nadzieję, że z dobrym efektem ;)
Misti: A dlaczego postanowiłaś wspomóc Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy?
Ivy: Pomyślałam, że to piękny gest na rzecz naprawdę pięknej akcji, że swoją pracą mogę sprawić nie tylko komuś radość, ale także wspomóc szczytny cel. Rok temu zobaczyłam przepiękne notesy dziewczyn przygotowane z myślą o WOŚP i postanowiłam dołączyć się do tej akcji. Cieszę się, że w tym roku ja też mogę choć trochę wspomóc Orkiestrę :)
Misti: Co było Twoją inspiracją do WOŚPowych notesów?
Ivy: Przede wszystkim zainspirowały mnie piękne napisy z serduszkami, które można znaleźć na wszystkich WOŚPowych notesach. Na przepiśniku umieściłam czerwone jabłuszko w kształcie serca – takie proste nawiązanie do hasła „Gotuję z sercem”, bo jabłko przecież kojarzy się z jedzeniem ;) Notes z kolei w założeniu ma być zapaśnikiem/pamiętnikiem… takim miejscem, w którym można przechować piękne, bliskie sercu wspomnienia tak, by z czasem nie wyblakły i nie uległy zapomnieniu. Stąd też na okładce pojawił się motyw zegara i hasła takie jak „love”, „dream”, „laugh” i „special moments”. Kolorystyka notesu to za to moje ostatnio ulubione barwy ;)
Misti: Bardzo Ci dziękuję Iwonko :)
Ivy: Ja również bardzo dziękuję :)
Zapraszamy na >bloga< Ivy



czwartek, 8 stycznia 2015

Wywiad z twórcą - Agnieszka

Zapraszam na wywiadzik :)

Misti: Zaczynamy... Opowiedz nam w kilku słowach o sobie...
Agnieszka: Mam na imię Agnieszka. Skrapuję od ok. 4 lat. Mieszkam w Warszawie, mam dwoje dzieci, pracuję zawodowo, a wolny czas poświęcam na różne robótki.
Misti: Jak zainteresowałaś się scrapbookingiem?
Agnieszka: Rękodziełem interesuję się od lat. Jeszcze w szkole podstawowej zrobiłam swój pierwszy sweter na drutach. Dziergałam, szyłam, haftowałam, później zajęłam się witrażownictwem, decoupage, biżuterią, no i scrapowaniem. Oglądając w sieci piękne scrapowe prace - pomyślałam czemu nie? I tak się zaczęło.
Misti: Jaki jest Twój ulubiony styl i forma pracy?
Agnieszka: Najbardziej lubię kartki oraz notesy. Notesy kocha też moja córka, używa ich każdego dnia w szkole. Styl? Naćkane :)
Misti: Dlaczego postanowiłaś wspomóc Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy?
Agnieszka: Moja córka od wielu lat biega z puszką,zaczęła w podstawówce i biega do dziś (trzecia kl.LO), już w zeszłym roku chciałyśmy pomóc i coś zrobić, dołożyć małą cegiełkę do Orkiestry i w tym roku sie udało.
Misti: Skąd wzięłaś inspirację do WOŚPowych notesów?
Agnieszka:  Samo wyszło :)
Misti: Dziękuję :)
Agnieszka: Bardzo dziękuję.

>Tutaj<obejrzycie więcej prac Agnieszki


Wywiad z twórcą - Joanna

Witajcie i...

Misti: poznajcie Joannę :)
Asia: Jestem Asia, od kilku lat mieszkam w górach świętokrzyskich z mężem i psem. Prowadzę bloga „KartRami”, na którym prezentuję swoje prace.
Misti: Skąd pojawił się w Twoim życiu pomysł na scrapbooking?
Asia: Jako dziecko chorowałam na stawy, leżałam w klinice w Warszawie gdzie wolontariuszki prowadziły z mami zajęcia, w trakcie których nauczyłam się haftu matematycznego. Po kilkunastu latach powróciłam do haftu, a następnie zaczęłam poznawać coraz to inne techniki. Ten papierowy Świat zaczął mnie pochłaniać, jeździłam na warsztaty i jak małe dziecko z otwartą buzią uczyłam się nowych technik i nabierałam, coraz to więcej umiejętności. I tak zaczęła się moja przygoda ze skrcpbookingiem która trwa od 2 lat.
Misti: Jaki styl jest Ci najbliższy ?
Asia: Ciężko zakwalifikować się do jakiegoś konkretnego stylu.
Misti: A kolory?
Asia: Bardzo lubię energetyczne kolory i prace z ich udziałem. Ale w moich pracach nie brakuje też romantycznych koronek, kwiatów i stonowanych kolorów. Przy tworzeniu projektów lubię eksperymentować i łączyć ze sobą papier, haft i materiał.
Misti: Dlaczego postanowiłaś wspomóc Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy.
Asia: Ponieważ w grupie siła I wierzę, że moja praca dołoży choć malutką cegiełkę do całej puli, a dzięki niej wspomożemy potrzebujących. Z drugiej strony osoby, które licytują produkty ręcznie wykonane, za swoje dobre serce, dostaną coś indywidualnego i niepowtarzalnego.
Misti: Skąd wzięłaś inspirację do WOŚPowego notesu?
Asia: Zainspirował mnie papier. Jak zobaczyłam rozchodzące się, z jednego punku, pasy, to pomyślałam o sercu, z którego płynie słońce i nadzieja, a to (moim zdaniem) idealnie wpisało się w ideę Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
Misti: Dziękuję, że poświeciłaś nam chwilkę :)
Asia: Ja również bardzo dziękuję.

Oto < blog > Asi i jej zapiśnik




środa, 7 stycznia 2015

W telegraficznym skrócie...

Tak wyglądają nasze notesy w komplecie - stan na dziś - czyli 7 stycznia... jest ich 123...
pięknie się razem prezentują... prawda? Jeden z nich może być właśnie TWÓJ drogi czytelniku... wystarczy go wybrać i licytować do skutku...
gdzie? no jak to gdzie... TU

Wywiad z twórą - Yvette

...i dobry wieczór z naszym gościem :)

Misti: Sptykamy się dzisiaj z Yvette. A kim ona jest?
Yvette: Cześć! Mam na imię Ewa a w internetowym świecie rękodzieła pojawiam się jako Yvette. Mam 37 lat, mieszkam w Łodzi - mieście, które ma etykietkę szarego i nieciekawego miejsca, ale bardzo dynamicznie się zmienia od paru lat i ma szansę stać się naprawdę fajnym miejscem na życie. W ciągu dnia zajmuję się zwyczajnymi codziennymi sprawami - pracuję w służbie zdrowia, odrabiam lekcje z siedmioletnim synem, zajmuję się domem, natomiast wieczory (zahaczające o noc) przeznaczam na skrapowanie. Wtedy zazwyczaj mam włączony telewizor i jednym okiem podglądam moje ulubione seriale kryminalne), a tuż przed snem staram się jeszcze coś poczytać.
Misti: Masz napięty grafik...a jak zaczęła się Twoja przygoda ze scrapbookingiem?
Yvette: Podobnie jak wiele ze skrapujących dziewczyn z rękodziełem mam do czynienia od wielu, wielu lat. Od zabaw z tekturą falistą i szycia plecaków przeszłam przez robienie na drutach, szydełku, tworzenie biżuterii i decoupage aż do "cardmakingu" w roku 2008. Jeszcze długo zanim to pojęcie pojawiło się w moim słowniku tworzyłam kartki świąteczne, bo uwielbiam je wysyłaćbliskim, a teraz nadal to robię ale już pod takim ładnym szyldem. Zanim zaczęłam robić LO czy albumy, upłynęło trochę czasu ale teraz już chyba mogę o sobie powiedzieć, że jestem scraperką :)
Misti: Masz swój ulubiny styl, formę, kolory, w których tworzysz najczęściej?
Yvette: Łatwiej będzie mi określić w jakich stylach słabo się czuję  Moją słabą stroną jest shabby chic i vintage. Od czasu do czasu próbuję się poruszać w tych klimatach, ale nie daje mi to tyle frajdy co mixed media czy luźno pojęty clean&simple (jeszcze się nie umiem tak zdyscyplinować, żeby zrobić takie super clean&simple). Bardzo lubię kartkować, robić tagi, mini albumiki, ramki, a zdarza mi się też popełnić duży format, czyli LO.
Misti: Dlaczego postanowiłaś wspomóc Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy.
Yvette: Bo robię to odkąd gra orkiestra. Albo wrzucam pieniądz do puszki, albo wysyłam sms, kiedyś wystawiałam różne rzeczy na aukcje WOŚP a teraz, skoro umiem zrobić notes i mogę przyłączyć się do akcji - korzystam i z takiej formy.
Misti: Skąd wzięłaś inspirację do WOŚPowych notesów?
Yvette: Ponieważ mamy teraz taką dość szaro-burą aurę pogodową, postanowiłam zrobić prace w nieco pozytywniejszych kolorach i na tym oparłam swoją inspirację. Główną rolę gra kolor, a reszta to tylko dodatki :)
Misti: Dziękuję Ewa
Yvette: Dziękuję i pozdrawiam :)

Zapraszamy na < bloga > Yvette