Drodzy nasi ludzie o złotych sercach ...
Grono nasze chciało Wam życzyć Wesołych Świąt w rodzinnym Gronie.
środa, 24 grudnia 2014
poniedziałek, 15 grudnia 2014
Wywiad z weteranką - Dagmara
Pamiętacie zeszłoroczną serię wywiadów? Na pewno... dziś wywiad z jedną z tych osóbek, które już zostały odpytanie...czas się dowiedzieć, co u Dagmary słychać...
Killa:
Dagmarę poznaliśmy w zeszłym roku,powiedz co u Ciebie słychać?
Daga: Witam,
nadal próbuję się rozwijać, zachować w tym jakiś swój poziom, ale też poznawać
nowe techniki. Bardzo podoba mi się praca z mediami a także mediowanie. Moja
„kolekcja” przydasi wciąż się rozrasta. Chciałabym popróbować mediowania. Co
prawda na jakieś wymarzone warsztaty mam daleko, więc postanowiłam sama
spróbować coś działać w tym kierunku (ale to już chyba od nowego roku.....)
Killa:
Znaczy przyjemności trzeba sobie dawkować
Daga: No coś w
tym stylu.
Killa:
W zeszłym roku wzięłaś udział w pierwszej akcji Skrapujemy z sercem dla wośp. (wywiad 2013)
Jak to wspominasz?
Daga: Bardzo się
ucieszyłam, że mogę brać w tym udział, że ktoś stanie się właścicielem
wykonanego przeze mnie notesu. Wtedy wydawał mi się taki „wow”. Dzisiaj jak już
minął rok i kiedy siadłam do tworzenia tegorocznego, pomyślałam sobie, że nowy
jest już bardziej dopracowany, bardziej nadaje się aby pokazać go światu :):):)
Killa:
Chyba niełatwo będzie się z nim pożegnać…
Daga: W tym
wypadku łatwo, bo od początku był robiony był z myślą o kimś i dla kogoś…..
Killa:
Fajne podejście. W czasie pierwszej
akcji myślałaś, że za rok będzie szansa na powtórzenie akcji?
Daga: Miałam taką
nadzieję, jednak nie spodziewałam się, że do przedsięwzięcia dołączy tak wiele
utalentowanych scraperek. Jest to bardzo miłe. Ich prace są cudowne i niejedną
chciałoby się posiadać u siebie :) Jestem bardzo dumna móc przebywać w takim
zdolnym gronie....
Killa:
Notesy WOŚPowe to specjalne zadanie. Co bierzesz pod uwagę tworząc taki notes?
Daga: Starałam
się aby w tym roku notesy (tak, w tym roku zdecydowałam już na notes na zapiski
i drugi na przepisy) były już bardziej reprezentatywne, ale też użyteczne,
praktyczne. Nie wiem czy udało mi się to przy tak wielu warstwach, kwiatach.
Mam nadzieję, że mi się to udało i że komuś sprawi radość ich posiadanie.
Killa:
Na pewno fajnie było nad nimi pracować ze świadomością, że sprawią podwójną
radość, bo i przyszłemu użytkownikowi, i komuś, komu pomoże orkiestra…
Daga: Tak, to
prawda ;) Było trochę problemów, ale o takich rzeczach się nie mówi :D
Killa:
Dzięki za rozmowę
No i najważniejsze, czyli notesy...
niedziela, 14 grudnia 2014
Wywiad z twórcą - Ola
Dziś poznamy Olę...
Goga: Proszę, przedstaw się w kilku słowach.
Ola Belta: Mam na imię
Ola, a w sieci można mnie znaleźć
jako Choco, moje scrapbookingowe poczynania można śledzić pod adresem www.choco-passion.pl . Mieszkam w malutkiej wsi na
południu Polski. W dzień studiuję wymarzony kierunek czyli psychologię, a
wieczorami poświęcam się
swojej pasji tworzeniu okolicznościowych kartek, notesów, albumów,
przedmiotów
mniej lub bardziej użytkowych.
Kocham rzeczy piękne,
leniwe poranki czytając
książki i wieczory
z kubkiem herbaty w ręce.
Goga: Skąd u Ciebie zainteresowanie scrapbookingiem? Jak zaczęła się
Twoja przygoda?
Ola Belta: Papierowe
rękodzieło interesowało mnie od zawsze, długo jednak nie wiedziałam, że to co
robię to właśnie
"scrapbooking". Kiedyś szukając
w Internecie inspiracji odkryłam blogi scraperek i forum o scrapbookingu. Dalej
poszło jak lawina - wsiąkłam, scrapbooking uzależnia.
Goga: Co możesz powiedzieć o rodzajach prac w scrapbookingu? Jaka
najbardziej przypadła Ci do gustu? Jesteś wszechstronna czy raczej skupiasz się na tworzeniu tylko
ulubionych form?
Ola Belta: Moje prace
to ja - są tak różne jak moje nastroje, humory, przygody, przeżycia. Ciężko
więc określić
mi "mój
styl". Nie od dziś
wiadomo, że
"kobieta zmienną jest". Jeśli chodzi o formy - lubię tworzyć kartki
dla moich bliskich, dekoracje domu i przede wszystkim upamiętniać w mini
albumach fajne chwile.
Goga: Jaka jest przyczyna Twojej współpracy z akcją Scrpujemy z sercem
dla WOŚP? Dlaczego chcesz pomóc Wielkiej Orkiestrze Świątecznej
Pomocy w tym roku? Co Cię skłoniło do takiej decyzji?
Ola Belta: Uwielbiam tworzyć "dla kogo", obdarowywać
moimi pracami. A jeśli
to może przynieść co
dobrego, pomóc
komu to cieszę się
tym najbardziej. Kiedy usłyszałam o akcji scraperek ani chwili nie wahałam się. Zestawienie swojej
pasji i pomocy innym to połączenie idealne.
Goga: Co było Twoją inspiracją do stworzenia notesów w ramach akcji WOP?
Ola Belta: Inspiracje do wszystkich moich
prac biorę z tego co mnie otacza. Tworząc WOŚP-owe notesy zależało mi żeby były uniwersalne, żeby każdy mógł w
nich znaleźć
jaki podobający mu się
element. Starałam
się też żeby
były praktyczne
i trwałe.
sobota, 13 grudnia 2014
Wywiad z twórcą: Agata
Witam Was dzisiaj razem z Agatą :-)
Misti: proszę, opowiedz nam w kilku słowach o sobie.
Vairatka: Cześć, nazywam się Agata Blicharz, w sieci funkcjonuję od lat jako Vairatka.
Jestem mamą Stasia i Zosi, żoną, panią domu a on niedawna - prowadzę własną firmę - związaną z rękodziełem.
Misti: Jesteś zapracowaną mamą?
Vairatka: Czasu wolnego prawie nie mam, ale ponieważ moja praca wiąże się ściśle z tym co uwielbiam robić - nie mam powodów do narzekań.
Misti: Skąd pomysł na scrapbooking?
Vairatka: Ponad 5 lat temu zamarzyły mi się własnoręcznie wykonane kartki świąteczne dla znajomych...
I tak się zaczęło, bardzo wciągnęło i uzależniło wręcz.
Misti: Najczęściej tworzysz w jakim stylu? Masz ulubiona formę?
Vairatka: Bardzo lubię eksperymentować i próbować nowych rzeczy. Przez te lata przeszłam wiele, były prace clean&simple, były pochlapane, mediowe, poszarpane, postarzane... Ale najlepiej czuję się w stylu romantycznym i shabby chic. Najwięcej robię kartek, ale uwielbiam też albumy, a najbardziej mini albumy, w których dużo sie dzieje. I LO lubię, ale czasu na to mniej.
Misti: Twoja pomoc dla WOŚP to nie tylko obywatelski obowiązek ?
Vairatka: WOŚP wspieram co roku, ale coś mnie tknęło, by w tym roku zrobić jeszcze coś od siebie. Dzięki WOŚP mój Stasiek żyje, więc mam wielki dług do spłacenia...
Misti: Skąd wzięłaś inspirację do WOŚPowych notesów?
Vairatka: Przy tworzeniu najczęściej idę na żywioł, nie planuję, wybieram papiery i dodatki i dalej "samo sie robi" A zarówno notes, jak i przepiśnik są mocno romantyczne, więc takie jak lubię najbardziej :-)
Misti: Dziękuje, że znalazlas dla nas czas :-)
Vairatka: Dziękuję i pozdrawiam :-)
Oto przepiśnik i zapiśnik Agaty i jej blog: http://vairatka.blogspot.com/
Misti: proszę, opowiedz nam w kilku słowach o sobie.
Vairatka: Cześć, nazywam się Agata Blicharz, w sieci funkcjonuję od lat jako Vairatka.
Jestem mamą Stasia i Zosi, żoną, panią domu a on niedawna - prowadzę własną firmę - związaną z rękodziełem.
Misti: Jesteś zapracowaną mamą?
Vairatka: Czasu wolnego prawie nie mam, ale ponieważ moja praca wiąże się ściśle z tym co uwielbiam robić - nie mam powodów do narzekań.
Misti: Skąd pomysł na scrapbooking?
Vairatka: Ponad 5 lat temu zamarzyły mi się własnoręcznie wykonane kartki świąteczne dla znajomych...
I tak się zaczęło, bardzo wciągnęło i uzależniło wręcz.
Misti: Najczęściej tworzysz w jakim stylu? Masz ulubiona formę?
Vairatka: Bardzo lubię eksperymentować i próbować nowych rzeczy. Przez te lata przeszłam wiele, były prace clean&simple, były pochlapane, mediowe, poszarpane, postarzane... Ale najlepiej czuję się w stylu romantycznym i shabby chic. Najwięcej robię kartek, ale uwielbiam też albumy, a najbardziej mini albumy, w których dużo sie dzieje. I LO lubię, ale czasu na to mniej.
Misti: Twoja pomoc dla WOŚP to nie tylko obywatelski obowiązek ?
Vairatka: WOŚP wspieram co roku, ale coś mnie tknęło, by w tym roku zrobić jeszcze coś od siebie. Dzięki WOŚP mój Stasiek żyje, więc mam wielki dług do spłacenia...
Misti: Skąd wzięłaś inspirację do WOŚPowych notesów?
Vairatka: Przy tworzeniu najczęściej idę na żywioł, nie planuję, wybieram papiery i dodatki i dalej "samo sie robi" A zarówno notes, jak i przepiśnik są mocno romantyczne, więc takie jak lubię najbardziej :-)
Misti: Dziękuje, że znalazlas dla nas czas :-)
Vairatka: Dziękuję i pozdrawiam :-)
Oto przepiśnik i zapiśnik Agaty i jej blog: http://vairatka.blogspot.com/
piątek, 12 grudnia 2014
Wywiad z twórcą: Justyna
Witajcie, przedstawiamy dzisiaj Justynę
Misti: opowiedz nam w kilu słowach o sobie.
Manolita: Witam Was, mam na imie Justyna, w wirtualnym a teraz i blogowym świecie, figruruję jako Manolita. Mam 35 lat. Jestem mamą dwóch cudownych chłopaków. Od urodzenia jestem optymistką i zawsze staram się widzieć szklankę do połowy pełną, a nie pustą.
Misti: Jak zainteresowałaś się scrapbookingiem?
Manolita: Scrapbookingiem interesuję się w zasadzie od niedawna, bo dopiero w maju tego roku zrobiłam pierwszą kartkę... przez przypadek. Przeglądając zdjęcia na jednej z FB grup, moje oczy zachwyciły się kartkami ręcznie wykonanymi i sama zapragnęłam zacząć takie tworzyć. Myślę, że odnalazłam się w tym temacie, daje on możliwość rozwoju i poznawania nowych technik. Cieszy mnie, relaksuje i bawi tworzenie kartek, pudełeczek, etc .... a to najważniejsze w tym co nas pasjonuje.
Misti: Masz już swój ulubiony styl, formę ?
Manolita: Moją ulubioną formą sa zdecydowanie kartki, a styl w jakim lubię je robić, można określić jako retro. Koronki, perełki, kwiaty i świecące dżety, tym najbardziej lubię ozdabiać swoje kartki.
Misti: Dlaczego postanowiłaś wspomóc WOŚP ?
Manolita: Orkietrę wspomagam każdego roku. Niegdyś nawet czynnie brałam udział w zbieraniu pieniążków do puszek. W tym roku, bawiąc się scrapbookingiem, postanowiłam wspomóc WOŚP swoim przepiśnikiem, mając nadzieję,że trafi w hojne i dobre ręce.
Misti: Skąd wzięłaś inspiracje do WOŚPowego przepiśnika?
Manolita: Pierwsza myśl jaka nasunęła mi się jako odpowiedź na to pytanie to: z serca. Banalna, ale prawdziwa. Po prostu usiadłam, popatrzyłam na materiały i zaczęłam dopasowywać kolory i poszczególne elementy, aż powstała określona kompozycja na okładkę przepiśnika, który być może sprawi, że nowa właścicielka chętnie będzie w nim zapisywała swoje przepisy na dania przyrządzane z sercem.
Misti: Bardzo Ci dziękuję.
Manolita: Dziękuję za uwagę.
Oto blog twórczy Justyny:
http://umanolity.blogspot.com/
i jej przepiśnik
Misti: opowiedz nam w kilu słowach o sobie.
Manolita: Witam Was, mam na imie Justyna, w wirtualnym a teraz i blogowym świecie, figruruję jako Manolita. Mam 35 lat. Jestem mamą dwóch cudownych chłopaków. Od urodzenia jestem optymistką i zawsze staram się widzieć szklankę do połowy pełną, a nie pustą.
Misti: Jak zainteresowałaś się scrapbookingiem?
Manolita: Scrapbookingiem interesuję się w zasadzie od niedawna, bo dopiero w maju tego roku zrobiłam pierwszą kartkę... przez przypadek. Przeglądając zdjęcia na jednej z FB grup, moje oczy zachwyciły się kartkami ręcznie wykonanymi i sama zapragnęłam zacząć takie tworzyć. Myślę, że odnalazłam się w tym temacie, daje on możliwość rozwoju i poznawania nowych technik. Cieszy mnie, relaksuje i bawi tworzenie kartek, pudełeczek, etc .... a to najważniejsze w tym co nas pasjonuje.
Misti: Masz już swój ulubiony styl, formę ?
Manolita: Moją ulubioną formą sa zdecydowanie kartki, a styl w jakim lubię je robić, można określić jako retro. Koronki, perełki, kwiaty i świecące dżety, tym najbardziej lubię ozdabiać swoje kartki.
Misti: Dlaczego postanowiłaś wspomóc WOŚP ?
Manolita: Orkietrę wspomagam każdego roku. Niegdyś nawet czynnie brałam udział w zbieraniu pieniążków do puszek. W tym roku, bawiąc się scrapbookingiem, postanowiłam wspomóc WOŚP swoim przepiśnikiem, mając nadzieję,że trafi w hojne i dobre ręce.
Misti: Skąd wzięłaś inspiracje do WOŚPowego przepiśnika?
Manolita: Pierwsza myśl jaka nasunęła mi się jako odpowiedź na to pytanie to: z serca. Banalna, ale prawdziwa. Po prostu usiadłam, popatrzyłam na materiały i zaczęłam dopasowywać kolory i poszczególne elementy, aż powstała określona kompozycja na okładkę przepiśnika, który być może sprawi, że nowa właścicielka chętnie będzie w nim zapisywała swoje przepisy na dania przyrządzane z sercem.
Misti: Bardzo Ci dziękuję.
Manolita: Dziękuję za uwagę.
Oto blog twórczy Justyny:
http://umanolity.blogspot.com/
i jej przepiśnik
środa, 10 grudnia 2014
Triplet - czyli trzeci dzisiaj wywiad!
Dobra, dobra... wiem, że dziś mamy wysyp...
ale cóż poradzimy - nas jest ponad 80, a dni do końca roku znacznie mniej... jakoś musimy sobie z tym poradzić, żebyście - drodzy czytelnicy - mieli możliwość zapoznać się z naszym - licznym - gronem, chociaż troszeczkę...
Prawda, że cudny?
ale cóż poradzimy - nas jest ponad 80, a dni do końca roku znacznie mniej... jakoś musimy sobie z tym poradzić, żebyście - drodzy czytelnicy - mieli możliwość zapoznać się z naszym - licznym - gronem, chociaż troszeczkę...
Goga: Witaj, na
początek wyzwanie: Twoja krótka biografia w kilku słowach? Jakbyś nam siebie
przedstawiła?
Magdalena Kubuś: Witam
jestem Magdalena, prywatnie mama 5,5 letniej Julki i żona. Obecnie mieszkam w
Zagnańsku i tam też pracuję. Uśmiechnięta i szalona perfekcjonistka.
Goga: Jak się
zainteresowałaś scrapbookingiem?
Magdalena Kubuś: Odkąd
pamiętam to lubiłam zajmować się różnymi pracami
ręcznymi. Scrapbookingiem zainteresowałam się ponad rok temu, gdy
szperałam w necie i się zauroczyłam tymi pięknymi pracami, no i postanowiłam
spróbować. Po wykonaniu pierwszych prac stwierdziłam, że to jest to co chcę
robić i co mnie przede wszystkim na chwilę odrywa od domowych obowiązków.
Goga: Czyli
starasz się być wszechstronna, to bardzo dobra cecha. Jakbyś miała wybrać tylko
jedną, taką najbardziej ulubioną formę to jaka by to była?
Magdalena Kubuś: Moja
ulubiona forma to kartki. Mam na swoim koncie również
wykonanie kilku albumów i box-ów. Spróbowałam swoich sił także w
stworzeniu LO. Co do stylu to lubię prostotę.
Goga: Czyli mamy
pasjonatkę klasycznych form. Świetnie, że próbujesz czegoś nowego! Dlaczego
postanowiłaś wspomóc WOŚP w tym roku?
Magdalena Kubuś: Akcję WOŚP
wspieram od zawsze. Tym razem postanowiłam
również wesprzeć swoją pracą. Mam nadzieję, że komuś przypadnie do
gustu i zalicytuje.
Goga: Myślę, że
na pewno znajdzie się ktoś, komu przypadnie do gustu. Jeśli mogę zapytać: Czym
się kierowałaś tworząc notes na WOŚP?
Magdalena Kubuś: Inspiracją
do zrobienia notesu była praktyczność, prostota i odrobina romantyzmu.
Goga: Magdo,
dziękuję za wywiad! Życzę powodzenia i mnóstwo weny twórczej!
Magalena Kubuś: Dziękuję.
a oto praca Magdy:
Prawda, że cudny?
Dublujemy - kolejny wywiad z Twórczynią!
Tak, jak obiecałyśmy - dziś publikujemy więcej niż jeden wywiad...
oto drugi z wywiadów opracowany przez Gogę... zapewne zastanawiacie się kim jest Goga... już niedługo uchylimy rąbka tajemnicy, a tymczasem...
oto drugi z wywiadów opracowany przez Gogę... zapewne zastanawiacie się kim jest Goga... już niedługo uchylimy rąbka tajemnicy, a tymczasem...
Goga: Witaj Ewo!
Czy jesteś gotowa na to, aby zaprezentować się i opowiedzieć nam o sobie?
EwaW: Witam. Mam na imię
Ewa, a w sieci EwaW. Jestem jedną ze starszych (wiekiem, nie doświadczeniem )
scraperek. Mam trójkę dorosłych dzieci i cudowną trójeczkę wnucząt. Wszystkie
wolne chwile poświęcam papierom i szydełku, chociaż te pierwsze zdecydowanie
bardziej mnie pociągają.
Goga: Proszę,
opowiedz w jaki sposób zainteresowałaś scrapbookingiem? Jak została
zapoczątkowana ta papierowa miłość?
EwaW: Z papierem miałam do
czynienia od wielu lat, ponieważ byłam nauczycielką i wszystkie potrzebne mi do
pracy pomoce oraz dekoracje robiłam sobie sama.
Scrapbookingiem zainteresowałam się jednak przypadkowo. Pięć lat temu
moja córka poprosiła mnie o zrobienie zaproszeń na swój ślub. Zaczęłam szukać
inspiracji i wtedy trafiłam na forum scrappassion… no i wpadłam. Dzisiaj tych
zaproszeń się trochę wstydzę, ale nikt nie jest od początku doskonały, zresztą
ja nadal nie jestem.
Goga: Co powiesz
nam o ulubionych technikach lub własnym stylu? Jestem bardzo ciekawa, jak to
jest u Ciebie?
EwaW: Chyba nie mam
ulubionego stylu, natomiast, co do formy to uwielbiam robić albumy zwłaszcza
dziecięce oraz ciążowe. Nie lubię pudełek eksplodujących, zrobiłam do tej pory
tylko jedno i jakoś ta forma (jedyna jak na razie) zupełnie do mnie nie
przemawia.
Goga: Czemu
właściwie zdecydowałaś się na dołączenie do akcji scraperek „Scrapuję z sercem
dla WOŚP”? Co Cię do tego skłoniło?
EwaW: WOŚP wspieram od
samego początku, ponieważ moje córki organizowały zbiórki pieniędzy i wtedy się
„dorzucałam” do puszki. Dwa lata temu wystawiałam na aukcjach moje prace,
głównie przepiśniki i kalendarze. Teraz postanowiłam zrobić to samo, lecz w
grupie, bo w grupie raźniej
Goga: A jak było
z Twoją inspiracją do tworzenia? Czy możesz uchylić nam rąbka tajemnicy?
EwaW: Skąd wzięłam …ze
swojej głowy. Wybrałam papiery, które wg mnie pasują do projektu a potem
zebrałam myśli, ułożyłam na papierze, przestawiałam, wymieniałam…i już.
Goga: Dziękuję
Ci za wywiad i życzę dalszych sukcesów!
EwaW: Ja również dziękuję.
A teraz najlepsze - czyli prace wykonane przez Ewę...
Nie zapomniałyśmy, oto link do Bloga Ewy...
Wywiad! Wywiad!
Ja wiem, jest nas mnóstwo, a wy - nasi drodzy czytelnicy o złotych sercach - chcecie nas wszystkie poznać... staramy się.... i dlatego właśnie dziś kolejne wywiady ...
Wywiady przeprowadzone przez Gogę - nasza pomocnica w zakresie wywiadów :)
oto pierwszy z nich...
Wywiady przeprowadzone przez Gogę - nasza pomocnica w zakresie wywiadów :)
oto pierwszy z nich...
Goga: Cześć –
mam nadzieję, że jesteś gotowa by nam troszeczkę o sobie opowiedzieć.
Kasia Antoniak-Parkitna: Tak,
mam na imię Kasia, prowadzę blog o nazwie „Kartecznik”. Od najmłodszych lat
mieszkam w jednym z podwarszawskich miast-ogrodów. Ten rok jest dla mnie
przełomowy – oprócz tego, że niedawno obchodziłam bardzo okrągłą rocznicę
urodzin, w czerwcu zostałam mamą. To wydarzenie zmieniło w moim życiu wiele, a
właściwie wywróciło je do góry nogami. Zawodowo wciąż nie wyrosłam z chodzenia
do szkoły, choć teraz mam od niej przedłużone wakacje. Teraz zawodowo tulę,
karmię, noszę i przytulam.
Goga: Skąd
miłość do wszystkiego, co papierowe? Jak narodziła się scrapbookingowa pasja?
Kasia Antoniak-Parkitna:
Scrapbookingiem zainteresowałam się ok. 4 lata temu, chcąc wykonać prezent dla
mojego siostrzeńco - chrześniaka. Z pomocą męża przygotowałam wówczas album na
zdjęcia, choć wtedy jeszcze nie wiedziałam, że to, co robię, nazywa się
scrapbookingiem. Potem, z potrzeby stworzenia kartek urodzinowych dla
przyjaciół, zaczęłam się w tej dziedzinie realizować. Wcześniej bawiłam się
decoupagem, ale kiedy odkryłam pracę z papierem, po prostu przepadłam. Dzisiaj
zdecydowanie wolę powiększać swoją kolekcję papierów niż butów czy torebek.
Goga: Jaki masz
ulubiony styl lub formę pracy?
Kasia Antoniak-Parkitna:
Ulubiony styl? Chyba go jeszcze nie odkryłam. Ale zdecydowanie najlepiej czuję
się w dziecięcych pracach i klimatach. Najczęściej i najchętniej wykonuję
albumy, głównie dla maluchów, ale równie często tworzę kartki. Uwielbiam
„dokumentować” nasze rodzinne życie w kolorowych albumach. Na razie rzadko
eksperymentuję z mediami, ale kto wie, czy i do tego się kiedyś nie przekonam.
Goga: Dlaczego
zdecydowałaś się wesprzeć swoimi dziełami akcję „Scrapuję z sercem” dla WOŚP?
Kasia Antoniak-Parkitna: W
tę akcję angażuję się odkąd pamiętam. Kiedyś co roku z moją drużyną harcerską
zbierałam pieniądze do puszek lub włączaliśmy się w organizowanie imprez dla
WOŚP. Przez kilka ostatnich lat byłam też wolontariuszką na orkiestrowych
festynach i organizowałam warsztaty kreatywne (głównie decoupage). Kiedy w tym
roku dowiedziałam się o akcji scraperek, nie wahałam się ani chwili. Po prostu
się przyłączyłam. Z chęcią, jeśli będę miała taką możliwość, zrobię to również
w kolejnych latach. W tym roku również miałam okazję przekonać się osobiście,
że sprzęt zakupiony przez Orkiestrę rzeczywiście pomaga, a często nawet ratuje
życie. Moja córka po urodzeniu przebywała na dwóch oddziałach, które korzystały
z orkiestrowego sprzętu. Na szczęście Helence nie był on potrzebny. Poza tym
wierzę, że po prostu warto pomagać ludziom.
Goga: Skąd
czerpiesz inspirację do tworzenia? Ktoś Cię zainspirował do stworzenia
WOŚPowego notesu, czy po prostu nagły przypływ natchnienia?
Kasia Antoniak-Parkitna:
Inspiracja przyszła sama. Wybrałam papiery i przepiśnik „się” stworzył. Myślę,
że tak zwykle jest, kiedy robimy coś, co sprawia nam radość. Tu była podwójna,
bo mogłam połączyć pasję z odruchem serca.
Goga: Dzięki
wielkie za poświęcenie nam chwilki.
Kasia Antoniak-Parkitna: Dziękuję.
poniedziałek, 1 grudnia 2014
Wywiad z twórcą: Sylwia
Witamy serdecznie. Dzisiaj trochę powspominamy nasze początki...
Misti: Witaj Sylwia, poznaliśmy Cię w zeszłym roku, (wywiad 2013) powiedz co u Ciebie słychać?
Jak to wspominasz?
Sylwia S.: Tak, myślę, że to stanie się tradycją :-)
Misti: To specjalne zadanie. Co bierzesz pod uwagę tworząc taki notes?
Sylwia S.: Od dawna miałam w głowie plany notesu ( tekturka czekała cały rok na półeczce ) Na początku miał być pełny kwiatów, ale ja lubię rzeczy praktyczne i takie papierowe kwiatki szybko mogłyby się zniszczyć i notes straciłby estetyczny wygląd. Więc do głowy wpadł mi pomysł aby zrobić filcowy notesik. ( kiedyś szyłam zabaweczki z filcu ) Nie mam bindownicy więc musiałam skorzystać z gotowego notesu, wybrałam taki z zamknięciem na kłódkę. Okleiłam go mięciutkim filcem dokleiłam tekturkę oraz kilka perełek i ...gotowe ) Mam nadzieję , że i w tym roku dzięki mojej pracy kilka złotych zostanie przekazane na rzecz fundacji WOŚP.
Misti: Jesteśmy w tym roku bardzo silną grupą. Dziękujemy, że jesteś z nami również w II edycji.
Sylwia S.: Dziękuję i pozdrawiam :)
Tutaj znajdziecie więcej prac Sylwii. Zapraszamy.
Misti: Witaj Sylwia, poznaliśmy Cię w zeszłym roku, (wywiad 2013) powiedz co u Ciebie słychać?
Sylwia S.: Witaj. Ja nadal mieszkam na Zielonej Wyspie, pracuję w przedszkolu oraz wraz z mężem wychowujemy trzy córki. Małe scrapowiczki. A w wolnych chwilach scrapuję. Przez ten rok bardzo dużo czasu oraz pieniędzy przeznaczyłam na własny rozwój. Byłam na kilku warsztatach, LO, album oraz kartki w nietypowych kształtach. Bardzo spodobała mi się zabawa z mediami. Maski i mgiełki to teraz mój świat.
Misti: W zeszłym roku wzięłaś udział w pierwszej akcji Scrapujemy z sercem dla WOŚPJak to wspominasz?
Sylwia S.: Bardzo się cieszyłam, jak mój notes znalazł nowego właściciela, mam nadzieję że dobrze mu służył .
Misti: Myślałaś wówczas, że za rok będzie szansa na powtórzenie akcji?
Sylwia S.: Miałam taką nadzieję. Ja często biorę udział w akcjach charytatywnych. W tym roku nawet moja córka wzięła udział w jednej- zrobiła pudełeczko do bransoletki zrobionej przez inne dzieci i oczywiście wszystko na rzecz WOŚP.
Misti: Czyli rośnie młode pokolenie pomagaczy.Sylwia S.: Tak, myślę, że to stanie się tradycją :-)
Misti: To specjalne zadanie. Co bierzesz pod uwagę tworząc taki notes?
Sylwia S.: Od dawna miałam w głowie plany notesu ( tekturka czekała cały rok na półeczce ) Na początku miał być pełny kwiatów, ale ja lubię rzeczy praktyczne i takie papierowe kwiatki szybko mogłyby się zniszczyć i notes straciłby estetyczny wygląd. Więc do głowy wpadł mi pomysł aby zrobić filcowy notesik. ( kiedyś szyłam zabaweczki z filcu ) Nie mam bindownicy więc musiałam skorzystać z gotowego notesu, wybrałam taki z zamknięciem na kłódkę. Okleiłam go mięciutkim filcem dokleiłam tekturkę oraz kilka perełek i ...gotowe ) Mam nadzieję , że i w tym roku dzięki mojej pracy kilka złotych zostanie przekazane na rzecz fundacji WOŚP.
Misti: Jesteśmy w tym roku bardzo silną grupą. Dziękujemy, że jesteś z nami również w II edycji.
Sylwia S.: Dziękuję i pozdrawiam :)
Tutaj znajdziecie więcej prac Sylwii. Zapraszamy.
sobota, 29 listopada 2014
Wywiad z twórcą: Agata
Witamy Was ciepło :-)
Misti: i witamy naszego dzisiejszego gościa. Opowiedz nam w kliku słowach o sobie.
Adziamar: Nazywam się Agata Seńko, w blogosferze działam pod nickiem adziamar. Mieszkam w Koszalinie, 15 km od morza. Od zawsze lubiłam zajęcia plastyczne, ale przez długi czas po liceum nie robiłam nic kreatywnego. Od 3 lat znowu bawię się w tworzenie różnych rzeczy, w szczególności z papieru. Żałuję niestety, że mam za mało czasu na to moje hobby. Ale staram się mimo tego zawsze znaleźć chwilkę na tą przyjemność.
Misti: Dlaczego scrapbooking?
Adziamar: Moja przygoda ze scrapbookingiem to wynik przypadku. Szukałam na allegro pistoletu do klejenia na gorąco i trafiłam na dział scrapki. Z ciekawości zajrzałam tam, aby sprawdzić co to jest i niestety przepadłam. Pooglądałam te cuda, potem trafiłam na blogi dziewczyn, które już od kilku lat się tym zajmują
i pozazdrościłam. Od tamtej pory próbuję się z wszelaką formą jaką można stworzyć z papieru.
Misti: A Twój styl, jakbyś go określiła ?
Adziamar: Nie mam swojego stylu. Najwięcej u mnie w tej chwili jest tworów kartkowych, ale powoli przymierzam się do formy LO. A najlepiej się czuję w stylu bałaganiarskim, poplątanym i pochlapanym. Niemniej znajdzie się u mnie też sporo klasycznych wytworów.
Misti: Dlaczego postanowiłaś wspomóc Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy?
Adziamar: Kibicuję WOŚP chyba od zawsze, kiedyś nawet brałam czynny udział w zbieraniu pieniędzy. Już w tamtym roku myślałam czy czegoś nie przekazać na jakieś aukcje. I jak zobaczyłam w tym roku, że scraperki organizują takie wydarzenie, to nawet minuty się nie zastanawiałam się. Cieszę się, że miałam okazję dołączyć do tej wspaniałej grupy i że nie przegapiłam terminu.
Misti: Skąd wzięłaś inspirację do WOŚPowych zapiśników?
Adziamar: Po prostu usiadłam, wybrałam papiery i dodatki i samo wyszło w takiej formie jaką widzicie.
Jedyną wytyczną jaką przyjęłam przy realizacji tych notesów, to stworzyć praktyczne notesy, które mogą
służyć na co dzień. Gdybym użyła więcej dodatków w postaci kwiatów, to wtedy nie byłby taki łatwy "do wrzucenia do torebki".
Misti: Bardzo Ci dziękuję.
Adziamar: Dziękuję za uwagę oraz za możliwość udziału w tym wydarzeniu. I zapisuję się już na przyszły rok. Pozdrawiam
Misti: To fantastyczne, że tyle osób jest chętnych wziąć udział w akcji za rok :-)
Więcej prac Agaty możecie zobaczyć na jej blogu
Misti: i witamy naszego dzisiejszego gościa. Opowiedz nam w kliku słowach o sobie.
Adziamar: Nazywam się Agata Seńko, w blogosferze działam pod nickiem adziamar. Mieszkam w Koszalinie, 15 km od morza. Od zawsze lubiłam zajęcia plastyczne, ale przez długi czas po liceum nie robiłam nic kreatywnego. Od 3 lat znowu bawię się w tworzenie różnych rzeczy, w szczególności z papieru. Żałuję niestety, że mam za mało czasu na to moje hobby. Ale staram się mimo tego zawsze znaleźć chwilkę na tą przyjemność.
Misti: Dlaczego scrapbooking?
Adziamar: Moja przygoda ze scrapbookingiem to wynik przypadku. Szukałam na allegro pistoletu do klejenia na gorąco i trafiłam na dział scrapki. Z ciekawości zajrzałam tam, aby sprawdzić co to jest i niestety przepadłam. Pooglądałam te cuda, potem trafiłam na blogi dziewczyn, które już od kilku lat się tym zajmują
i pozazdrościłam. Od tamtej pory próbuję się z wszelaką formą jaką można stworzyć z papieru.
Misti: A Twój styl, jakbyś go określiła ?
Adziamar: Nie mam swojego stylu. Najwięcej u mnie w tej chwili jest tworów kartkowych, ale powoli przymierzam się do formy LO. A najlepiej się czuję w stylu bałaganiarskim, poplątanym i pochlapanym. Niemniej znajdzie się u mnie też sporo klasycznych wytworów.
Misti: Dlaczego postanowiłaś wspomóc Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy?
Adziamar: Kibicuję WOŚP chyba od zawsze, kiedyś nawet brałam czynny udział w zbieraniu pieniędzy. Już w tamtym roku myślałam czy czegoś nie przekazać na jakieś aukcje. I jak zobaczyłam w tym roku, że scraperki organizują takie wydarzenie, to nawet minuty się nie zastanawiałam się. Cieszę się, że miałam okazję dołączyć do tej wspaniałej grupy i że nie przegapiłam terminu.
Misti: Skąd wzięłaś inspirację do WOŚPowych zapiśników?
Adziamar: Po prostu usiadłam, wybrałam papiery i dodatki i samo wyszło w takiej formie jaką widzicie.
Jedyną wytyczną jaką przyjęłam przy realizacji tych notesów, to stworzyć praktyczne notesy, które mogą
służyć na co dzień. Gdybym użyła więcej dodatków w postaci kwiatów, to wtedy nie byłby taki łatwy "do wrzucenia do torebki".
Misti: Bardzo Ci dziękuję.
Adziamar: Dziękuję za uwagę oraz za możliwość udziału w tym wydarzeniu. I zapisuję się już na przyszły rok. Pozdrawiam
Misti: To fantastyczne, że tyle osób jest chętnych wziąć udział w akcji za rok :-)
Więcej prac Agaty możecie zobaczyć na jej blogu
Subskrybuj:
Posty (Atom)















